Podziemna

Armia III RP

My, wszyscy jak tu siedzimy, jesteśmy Podziemną Armią, która powraca po to, żeby powiedzieć o tamtych. Żeby pamięć o nich nie zaginęła. Bo mamy dzieci, bo mamy wnuki, bo mamy zobowiązania wobec Polski.
Jesteśmy armią w warunkach III RP. Nie zbrojną, tylko armią uzbrojoną w pamięć historyczną. Tę pamięć przenosimy na młode pokolenia. I to jest ostatni rozkaz...

Prof. Jan Żaryn, Warszawa 2 marca 2013

Konsul Dariusz Kłaczko w Essen

Zapraszamy Państwa na panel informacyjny, podczas którego gościć będziemy Pana konsula Dariusza Kłaczko, kierownika Wydziału Ruchu Osobowego z Konsulatu Generalnego RP w Kolonii.Spotkania odbędą się w niedzielę 10 lutego 2019, po porannych Mszach św.: o godz. 11.00 oraz o godz. 12.15 w sali przy


Czytaj więcej...

Weekend z Muzeum II Wojny Światowej/16-17 luty 2019

Mamy przyjemność gościć pierwszy raz w Essen dyrektora Muzeum II Wojny Światowej pana dr Karola Nawrockiego. Dzień przed premierą spektaklu „Zło dobrem zwyciężali” w sali teatralnej przy Parafii św. Klemensa w Essen pan Dyrektor opowie nam o swojej pracy i swoich planach w muzeum. Nie może również zabraknąć w roku 80-tej rocznicy wybuchu Drugiej Wojny


Czytaj więcej...

Polski Wieczór w Essen 26.01.2019

Jak trudno być dzisiaj patriotą czyli przemyślenia z okazji 156. rocznicy Powstania Styczniowego – to temat pierwszego w nowym 2019 roku spotkania na które serdecznie Państwa zapraszamy. Naszym prelegentem będzie dr Zbigniew J. Kowalik, który przypomni nam to ważne wydarzenie w drodze do wolności Polaków.Po wykładzie zapraszamy Państwa do udział w dyskusji....


Czytaj więcej...

Sukces wyborczy Polaków w Essen

W wyborach do Rady Integracyjnej miasta Essen, które odbyły się równocześnie z wyborami samorządowymi i wyborami do Parlamentu Europejskiego w dniu 25-go maja 2014 roku, Polska Lista Wyborcza" Polen in Essen" odniosła sukces otrzymując 1.230 głosów, co dało jej 6 miejsce spośród 11 list biorących udział w tych wyborach.


Czytaj więcej...

Msza Święta w intencji naszej Ojczyzny – Polski

Klub Gazety Polskiej w Essen informuje i zaprasza na wspólną modlitwę w intencji naszej Ojczyzny. Już od 10 grudnia 2012 roku, w kościele Polskiej Misji Katolickiej w Essen pw. św. Klemensa, odprawiane są Msze święte w intencji Ojczyzny. Pragniemy, by nasza wspólna modlitwa stała się tradycją esseńskiej Polonii – dlatego kolejne Msze Święte w intencji Ojczyzny odbywać się będą każdego 10 dnia miesiąca. Ponieważ we wtorki Msza św. odprawiana jest o godz. 12.00, dlatego też w grudniu...


Czytaj więcej...
01234

Bóg

Bóg - Honor - OjczyznaOdniesieniem naszych wszystkich działań jest Pan Bóg, a inspiracje do działania czerpiemy z polskiej tradycji katolickiej i patriotycznej. Gromadzimy się wokół Polskiej Misji Katolickiej w Essen.

Honor

Bóg - Honor - OjczyznaHonor wpisany jest w polską kulturę, której dziedzictwo pielęgnujemy. Dzisiaj honoru patriotycznej części naszego Narodu broni m.in. Gazeta Polska, dlatego tworzymy w Essen Klub Gazety Polskiej.

Ojczyzna

Bóg - Honor - Ojczyzna„Ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek" (C.K. Norwid). Staramy się go wykonywać jak najlepiej potrafimy, tworząc w Niemczech enklawę polskości, a na tych stronach dzieląc się informacjami o naszej działalności oraz wieściami z Polski.



Publikacje

Krucjata Różańcowa za Ojczyznę

Strony Patriotyczne

noan-art

Kardynał August Hlond wobec totalitaryzmów 1939-1948

August Hlond - Prymas czasu narodowych wyborów - wystawę pod taką nazwą mogliśmy oglądać podczas jej uroczystego otwarcia, jak i konferencji poświęconej Prymasowi Hlondowi w lutym jak i podczas IV-go Zjazdu Środowisk Patriotycznych z Europy Zachodniej w Concordii w maju 2018 roku. Współautor wystawy i autor albumu o Jego Ekscelencji Prymasie Auguście Hlondzie p. Łukasz Kobiela, scenarzysta, artysta-muzyk, realizator projektów historycznych w ścisłej współpracy z IPN-em, spędził z esseńskim klubem GP mile adwentowe popołudnie w sobotę 08.12.18 r. Kobiela powitał nas w ciepłych słowach nie ukrywając zadowolenia, że udało mu się ponownie przybyć do Essen. Celem przyjazdu było zaprezentowanie swego obszernego albumu poświęconego prymasowi Hlondowi. Przy pomocy techniki komputerowej mogliśmy na dużym ekranie przewertować wraz z autorem liczne strony albumu, a co najważniejsze, podziwiać mnóstwo wspaniałych fotografii - rodzinnych, kościelnych i państwowych.

Skąd w podtytule określenie "prymas czasu narodowych wyborów “?
Biskup August Hlond zostaje mianowany przez Papieża Piusa XI 24 czerwca 1926 roku zwierzchnikiem arcybiskupstwa jako arcybiskup gnieźnieński i poznański oraz Prymas Polski. Jak w przypadku wszystkich pełnionych wcześniej funkcji, tak i teraz, August Hlond zamierza nadać instytucji prymasowskiej nowy impet. Silna, charyzmatyczna osobowość Hlonda była jakby wymarzona do objęcia tak wysokiego urzędu w Kościele. „Polska nie zwycięży bronią, ale modlitwą, pokutą, wielką miłością bliźniego i różańcem. Trzeba ufać, modlić się “. Oprócz głębokiej wiary prymas odznaczał się wielkim talentem społecznika i świetnego organizatora. To było życiowe credo wybitnego syna ziemi ojczystej, niestrudzonego obrońcy biednych i wykluczonych, po prostu przyjaciela zwykłych, szarych ludzi. Ci byli jego sercu najbliżsi. Już w dzieciństwie, w

ubogiej materialnie, ale silnej duchem rodzinie, wśród licznego rodzeństwa, otoczonego czułą miłością rodziców, kształtował się kręgosłup moralny, silna wiara i wartości chrześcijańskie, które wytyczały mu drogę na cale życie. Po objęciu urzędu prymasowskiego czekały Hlonda wielkie wyzwania. Polska miała już swą od dawna upragnioną i wywalczoną wielką ofiarą krwi Niepodległość, ale jej stabilność i bezpieczeństwo pozostawiały wiele do życzenia. Zaborcy nie pozostawili Polski murowaną, do jakiej doszła za czasów Kazimierza Wielkiego, w każdej dziedzinie gospodarki wyzierały ugory i spustoszenia. Wprawdzie nawałę bolszewicką z lat 1918-20 zdołała za sprawą cudu i z Bożą pomocą odpędzić, ale lata 20-te niosły z sobą trudy i znoje natury wewnątrzpolitycznej. Prymas Hlond wiedział, że misją najważniejszą jest w tej sytuacji podniesienie ducha w narodzie, zachęcenie do odbudowy kraju na bazie wiary chrześcijańskiej, na opoce naszych korzeni i tradycji. W liście napisanym po nominacji kardynalskiej pisał z wdzięcznością, ale i z poczuciem moralnego obowiązku do swej matki Marii: "Tyś założyła w duszach swych dzieci mocny fundament życiowy, oparty silnie o wiarę i prawo Boże. Otwarłaś przed nami drogę do szczęścia, boś nas wychowała nie do pieszczot i wygód, lecz do hartu i pracy i uczyłaś nas kochać obowiązek a powinność spełniać poważnie i ochoczo “. Słowa wdzięczności do matki, ale jakby i zarazem odezwa, przesłanie do narodu.

Prymasem jako człowiekiem i hierarchą kościelnym zainteresował się oczywiście wywiad sowiecki. Pewien radziecki psycholog, uznany za autorytet w dziedzinie czytania z twarzy, także z fotografii, uznał, że rysy twarzy polskiego prymasa zdradzają najgorsze cechy charakteru - wypisz wymaluj fizjonomia patologicznego przestępcy. A jak pisał o nim ksiądz Giulio Barberis w liście do opiekuna studentów salezjańskich ks. Cezarego Cagliero? "Hlond August jest Polakiem o wielkim umyśle, wielkiej cnocie, udaje mu się wszystko. Posiada charakter godny pozazdroszczenia: zawsze wesoły i nigdy się o nic nie obraza". Jeszcze bardziej wyraziście ocenił go ks. Emmanuelle Manasero, dyrektor domu salezjańskiego w Oświęcimiu, gdzie młody absolwent Gregorianum został skierowany: „Hlond to dusza wybrana, która, bez wzbudzania zazdrości, wznieca podziw i pobudza innych do dobrego czynu “.
Do tego wypada dodać tylko groteskowe stwierdzenie sowieckiego żołnierza z patrolu drogowego, kiedy tuż po wojnie prymas Hlond wraca samochodem ze swym szoferem i sekretarzem z Zachodu do Polski: „puszczamy ich, on jest nasz, on ma czerwone guziki".
Nie o rodowodzie prymasa Hlonda zamierzał mówić p. Kobiela. Temat prelekcji brzmiał: „Kardynał Hlond wobec totalitaryzmów - katolickie zasady moralne, aktualne po dziś. Oba totalitaryzmy, sowiecki i niemiecki, w okresie przedwojennym na etapie podchodów do likwidacji Polski, uderzyły bestialsko w nasz kraj we wrześniu 1939 roku. W obawie, że może być wygrywany przez Niemców, że bezwzględny okupant może posunąć się do haniebnych wobec niego czynów, by rzucić go na kolana i zmusić do wyrzeczenia się moralnej obrony swego narodu, prymas Hlond podejmuje chyba najtrudniejszą decyzję swego życia wyjazdu do Rzymu. Stamtąd jako jedyny autorytet moralny, może bronić swego narodu. W kraju, okupowanym przez dwóch najeźdźców, jego szanse na działalność charyzmatyczną są nikłe, a życie zagrożone. Trzy orędzia do narodu nadaje Radio Watykańskie, co bardzo nie podobało się Niemcom i wnosili protesty. W raportach wysyłanych w świat określał prymas Hlond swój stosunek do totalitaryzmu zarówno w wersji sowieckiej jak i hitlerowskiej jako najczarniejszy okres w historii ludzkości. Prymas Hlond, nękany tęsknota za krajem, nosi się z zamiarem powrotu do okupowanej Polski. Niemcy mówią nie, więc pozostaje na wychodźstwie, uwięziony w Paryżu, gdzie kolaborancki rząd Vichy posłusznie spełnia rozkazy Hitlera, a Prymas jest tam praktycznie internowanym. I tutaj Niemcy chcieli wykorzystać jego autorytet i pozycję - były naciski do pozyskania rożnymi haniebnymi metodami wielkiego Syna Kościoła do współpracy. Powiedział zdecydowanie "Nie" oświadczając, że jest więźniem, internowanym bez dostępu do informacji. Utrzymywał swoją linię polityczną.

Po powrocie do Ojczyzny w 1945 r. zastał Polskę innym krajem. Jarzmo okupacji sowieckiej, która zastąpiła hitlerowską, było szokiem i ciążyło na polskim narodzie. Rząd komunistyczny nie chciał tak od razu wypowiedzieć otwartej walki z Kościołem. Najpierw chciał utrwalić swą władzę, udając tolerancje. Niemniej na prymasa Hlonda spadł zarzut, że nie był podczas wojny w kraju. Ministerstwo Biura Publicznego inwigilowało prymasa dzień i noc przez sieć agentów jako przestępcę przeciw państwu. Walka z Kościołem podlegała wówczas w Juli Brystygierowej z MBP, zwanej krwawą luną z powodu jej sadystycznych upodobań. Teczkę personalną prymasa opatrzyła napisem "pasterz". Władza ludowa miała bujną wyobraźnię fabrykując kolejne oszczerstwa - okrzyczano prymasa germanofilem i utrzymującym proamerykańską linię. Nie sprecyzowano tych oskarżeń konkretnie, ale nagonka trwała. Kontrolowano całą korespondencję, oskarżając o kontakty z przedstawicielami podziemia niepodległościowego. Wizytę w Szczecinie udaremnił tamtejszy UB. Coraz usilniej szukano nowych "haków" na prymasa. Natomiast wśród ludności cieszył się Prymas ogromnym autorytetem. Widzimy to na zdjęciach z tamtego okresu, kiedy na ulice i place wylegały tłumy, wszędzie tam, gdzie pojawił się ich duszpasterz. Do historii przeszła homilia na Jasnej Górze w roku 1946, roku wyborów. Tam prymas zdecydowanie i bez ogródek przypomniał Polakom ich obowiązek wyborczy - katolicy mają prawo wypowiadać się o polityce. Niestety wybory w roku 1946 okazały się farsą i zostały sfałszowane, tak w opinii krajowej i zagranicznej. Polacy nie gęsi, skomentowali to słowami: wybory-szkatułka, wchodzi Mikołajczyk, wychodzi Gomułka. Na krótko przed śmiercią prymas Hlond wypowiedział słowa: jestem zdrowszy niż przed wojną, mimo że lata mi idą". Odszedł do Pana 22.10.1948 w Dniu Matki Boskiej Szczęśliwej Śmierci. Ostatnie jego słowa: "Zawsze kochałem Polskę i będę się za nią modlił “. Dla Polaków wielka strata, dla komunistów podarunek. Po latach, w 2018 roku proces beatyfikacji prymasa Hlonda został zakończony. Niemcy próbowały go zablokować, twierdząc, że nieprawnie usunął po wojnie z Ziem Odzyskanych niemieckie duchowieństwo. Prawda jest inna - to władze komunistyczne przyczyniły się do tego. Może prymas Hlond dołączy do grona polskich świętych.
Album jest piękną pamiątka i nadaje się na wspaniały prezent pod choinkę dla każdego Polaka-patrioty.

Krystyna Weinreich

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

SERWIS SPECJALNY

Video na czasie

Czas Honoru serial

Lokalizacja odwiedzających