Podziemna

Armia III RP

My, wszyscy jak tu siedzimy, jesteśmy Podziemną Armią, która powraca po to, żeby powiedzieć o tamtych. Żeby pamięć o nich nie zaginęła. Bo mamy dzieci, bo mamy wnuki, bo mamy zobowiązania wobec Polski.
Jesteśmy armią w warunkach III RP. Nie zbrojną, tylko armią uzbrojoną w pamięć historyczną. Tę pamięć przenosimy na młode pokolenia. I to jest ostatni rozkaz...

Prof. Jan Żaryn, Warszawa 2 marca 2013

Bóg

Bóg - Honor - OjczyznaOdniesieniem naszych wszystkich działań jest Pan Bóg, a inspiracje do działania czerpiemy z polskiej tradycji katolickiej i patriotycznej. Gromadzimy się wokół Polskiej Misji Katolickiej w Essen.

Honor

Bóg - Honor - OjczyznaHonor wpisany jest w polską kulturę, której dziedzictwo pielęgnujemy. Dzisiaj honoru patriotycznej części naszego Narodu broni m.in. Gazeta Polska, dlatego tworzymy w Essen Klub Gazety Polskiej.

Ojczyzna

Bóg - Honor - Ojczyzna„Ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek" (C.K. Norwid). Staramy się go wykonywać jak najlepiej potrafimy, tworząc w Niemczech enklawę polskości, a na tych stronach dzieląc się informacjami o naszej działalności oraz wieściami z Polski.



Czas Honoru - wszystkie odcinki

Konfederacja barska

Konfederacja barska(1768-1772) była pierwszym polskim powstaniem narodowym w obronie wiary i wolności. Wolności osobistej i zagrożonej niepodległości państwowej Rzeczypospolitej.

Była rugowana z pamięci Polaków przez komunistyczną historiografię, jako ruch „wsteczny”. Komunistów raziło hasło konfederatów: Jezus - Maryja! Obawiali się też niebezpiecznych dla siebie skojarzeń: konfederacja wybuchła w reakcji na

narzucony przez Rosję Rzeczypospolitej „traktat gwarancyjny” – podczas sejmu delegacyjnego 1767-68. W świetle tego „traktatu” bez zgody cara Rosji nie można było dokonywać w Rzeczypospolitej żadnych zmian konstytucyjnych! Szub poster WEB

Był to historyczny prawzór dla układu „o przyjaźni i pomocy wzajemnej” komunistycznej Polski ze Związkiem Sowieckim, z kwietnia 1945 r. Rozpoczęło się w miasteczku Bar 28 lutego 1768 r. Sens walki oddaje najlepiej hymn konfederacki: Stawam na placu z Boga ordynansu, rangę porzucam dla nieba wakansu. Dla Ojczyzny miłej, dla Nieba, Maryjej, ten jest mój azard... Przeciwstawienie się armii rosyjskiej było prawdziwym hazardem. Aby się na to zdobyć, trzeba się było wsłuchać w Boży ordynans (rozkaz).

Przywódcami ruchu zostali Józef Pułaski i Michał Krasiński, brat biskupa kamienieckiego AdamaKrasińskiego, zaangażowanego w dyplomację barską. Sojusznika szukaliśmy we Francji. Przysłali Francuzi pieniądze na wojsko i dużą grupę dzielnych oficerów, pod dowództwem płk. Charlesa Dumourieza. Wielu zginęło we wspólnej walce, innych pognano z Polakami na Sybir. Z polskich dowódców największą sławę zyskał Kazimierz Pułaski, syn Józefa, późniejszy bohater wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych.

o wypowiedzeniu Rosji wojny przez Turcję i po przybyciu korpusu francuskiego zwycięstwo wydawało się realne. Zdecydowała wroga postawa Prus i Austrii, które porozumiały się już z Rosją co do rozbioru Polski. Państwa te utworzyły „kordony”, które utrudniały konfederatom walkę. 5 sierpnia 1772 r. Rosja, Prusy i Austria podpisały akt I rozbioru Rzeczypospolitej.

Niektórzy historycy obarczają konfederatów winą za I rozbiór Polski! Niech posłuchają głosu narodowych wieszczów. Oni żyli bliżej tych wydarzeń. Uznali Bar za okopy polskiej niepodległości. Nigdy z królami nie będziem w aliansch, nigdy przed mocą nie ugniemy szyi… To znany hymn konfederacki, w wersji Juliusza Słowackiego.

 

Juliusz Słowacki

Pieśń konfederatów barskich

Nigdy z królami nie będziem w aliansach,

nigdy przed mocą nie ugniemy szyi,

bo u Chrystusa my na ordynansach

słudzy Maryi!

Więc choć się spęka świat i zadrży słońce,

chociaż się chmury i morza nasrożą,

choćby na smokach wojska latające

nas nie zatrwożą!

Bóg naszych ojców i dziś jest nad nami,

więc nie dopuści upaść w żadnej klęsce,

wszak póki on był z naszymi ojcami

byli zwycięzcy!

Więc nie wpadniemy w żadną wilczą jamę,

nie uklękniemy przed mocarzy władzą,

wiedząc, że nawet grobowce nas same

Bogu oddadzą!

Ze skowronkami wstaliśmy do pracy

i spać pójdziemy o wieczornej zorzy,

ale w grobowcach my jeszcze żołnierze

i hufiec Boży!

Bo kto zaufał Chrystusowi Panu

i szedł na święte kraju werbowanie,

ten de profundis ciemnego kurhanu

na trąbę wstanie!

Bóg jest ucieczką i obroną naszą,

póki On z nami, całe piekła pękną,

ani ogniste smoki nas przestraszą,

ani ulękną!

Nie złamie nas głód ni żaden frasunek,

ani zhołdują żadne świata hordy,

bo na Chrystusa my poszli werbunek,

na Jego żołdy!

 

Piotr Szubarczyk

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież