Podziemna

Armia III RP

My, wszyscy jak tu siedzimy, jesteśmy Podziemną Armią, która powraca po to, żeby powiedzieć o tamtych. Żeby pamięć o nich nie zaginęła. Bo mamy dzieci, bo mamy wnuki, bo mamy zobowiązania wobec Polski.
Jesteśmy armią w warunkach III RP. Nie zbrojną, tylko armią uzbrojoną w pamięć historyczną. Tę pamięć przenosimy na młode pokolenia. I to jest ostatni rozkaz...

Prof. Jan Żaryn, Warszawa 2 marca 2013

Bóg

Bóg - Honor - OjczyznaOdniesieniem naszych wszystkich działań jest Pan Bóg, a inspiracje do działania czerpiemy z polskiej tradycji katolickiej i patriotycznej. Gromadzimy się wokół Polskiej Misji Katolickiej w Essen.

Honor

Bóg - Honor - OjczyznaHonor wpisany jest w polską kulturę, której dziedzictwo pielęgnujemy. Dzisiaj honoru patriotycznej części naszego Narodu broni m.in. Gazeta Polska, dlatego tworzymy w Essen Klub Gazety Polskiej.

Ojczyzna

Bóg - Honor - Ojczyzna„Ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek" (C.K. Norwid). Staramy się go wykonywać jak najlepiej potrafimy, tworząc w Niemczech enklawę polskości, a na tych stronach dzieląc się informacjami o naszej działalności oraz wieściami z Polski.



Publikacje

Krucjata Różańcowa za Ojczyznę

Strony Patriotyczne

noan-art

PiS i Kresowianie

Wywiad Jarosława Kaczyńskiego zamyka niepotrzebny spór w obrębie zaprzyjaźnionych środowisk, z czego osobiście się cieszę

Przez ostatnie lata w sprawie pamięci o ludobójstwie dokonanym przez nacjonalistów ukraińskich PiS zajmował dość miękkie, żeby nie napisać - chwiejne stanowisko. Jaskrawym tego przykładem była 65. rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu, kiedy na uroczystość 11 lipca 2008 r. w Warszawie nie przybył śp. prezydent Lech Kaczyński, który równocześnie objął patronat nad festiwalem kultury ukraińskiej. Co więcej, do dziś pamiętam ironiczny uśmiech Pawła Kowala, wówczas posła PiS, który zarzucał 70- i 80-letnim starcom, że za mało w tej sprawie lobbowali w sejmie. Z kolei inni politycy tej partii z ochotą przyjęli ordery z rąk skompromitowanego prezydenta ukraińskiego Wiktora Juszczenki, który już w 2007 r. bohaterem Ukrainy ogłosił kata Wołynia, Romana Szuchewycza, a trzy lata później także Stepana Banderę.

Czytaj więcej: PiS i Kresowianie

"To była świadoma zagłada narodu, zabijano każdego, wyrzynano całe wsie"

Tym razem przedstawiamy kazanie ks. Isakowicza-Zaleskiego, wygłoszone 9 czerwca br. w Zamościu, podczas Mszy św. odprawianej w Rotundzie, w intencji ofiar ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich z UPA i SS Galizien na Polakach  i obywatelach polskich innej narodowości.

Czytaj więcej: "To była świadoma zagłada narodu, zabijano każdego, wyrzynano całe wsie"

Blamaż Nałęcza i jego chlebodawcy

Niech politykierzy z warszawki uczą się od samorządowców z kresów zachodnich III RP

Po Kancelarii Prezydenta Bronisława Komorowskiego, zbudowanej na sojuszu "różowych" z "czerwonymi", niewiele można było się spodziewać. Niektórzy jednak liczyli, że w najważniejszych sprawach, poprzez okowy ideologiczne skuwające owo grono, przebije się duch patriotyzmu, a sam Komorowski stanie się rzeczywiście, jak to gromko zapowiadał w czasie kampanii wyborczej, "prezydentem wszystkich Polaków". Oczekiwania te w ubiegłym tygodniu nie zostały spełnione, zresztą po raz kolejny.

Czytaj więcej: Blamaż Nałęcza i jego chlebodawcy

Prawda o mordach na Ormianach

W minioną sobotę parafię ormiańskokatolicką w Gliwicach odwiedził patriarcha ormiański Nerses Bedros XIX. Była to pierwsza w historii parafii wizyta owego dostojnego gościa z Bliskiego Wschodu. Patriarcha wraz z biskupem gliwickim Janem Kopcem modlił się pod chaczkarem - kamiennym krzyżem wykonanym w Armenii, a przekazanym na Górny Śląsk dla upamiętnienia Ormian pomordowanych w Turcji w 1915 r., jak na polskich Kresach Wschodnich w czasie II wojny światowej.

Czytaj więcej: Prawda o mordach na Ormianach

8-procentowa Cerkiew

Cerkiew greckokatolicka nie jest reprezentantką całego narodu ukraińskiego, lecz tylko jego części, i to bardzo niewielkiej

W związku ze zbliżającą się wizytą w Polsce abp. Światosława Szewczuka pojawiły się informacje, że hierarcha ów jest zwierzchnikiem obrządku greckokatolickiego i reprezentantem narodu ukraińskiego. Informacje te nie są prawdziwe.

Po pierwsze, zwierzchnikiem wszystkich katolickich obrządków wschodnich jest papież. Tylko niektóre obrządki mają daleko idącą autonomię w postaci patriarchatu. Dotyczy to m.in. obrządku koptyjskiego w Egipcie czy maronickiego w Libanie. Grekokatolicy na Ukrainie takiego patriarchatu nie mają. Na jego utworzenie nie zgodził się bowiem ani Jan Paweł II, ani Benedykt XVI. Złożyło się na to wiele przyczyn, w tym liczne konflikty biskupów greckokatolickich z prawosławnymi i łacińskimi. Dlatego abp. Szewczukowi nie przysługuje tytuł patriarchy, tylko arcybiskupa większego.

Czytaj więcej: 8-procentowa Cerkiew