W sobotę 20 września 2014 roku członkowie Klubu Gazety Polskiej z Essen uczestniczyli w uroczystościach 70 rocznicy przeprowadzenia operacji Market Garden w historycznej miejscowości Driel niopodal Arnhem.
Uroczystości nawiązywały do wydarzeń z września 1944 roku, do operacji alianckiej o nazwie Market Garden.
Głównym celem operacji było rozdzielenie wojsk niemieckich i przekroczenie linii Zygfryda tak,
aby jak najszybciej przenieść działania wojenne na terytorium III Rzeszy.
W operacji udział wzięło tysiące żołnierzy jednostek desantowych, w tym także I Samodzielna Brygada Spadochronowa dowodzona przez generała Stanisława Sosabowskiego.
Z tej okazji w uroczystościach wzięli udział przedstawiciele krajów, które w owym czasie brały udział w tym przedsięwzięciu, m.in z Polski, Holandii, Kanady, Anglii, Stanów Zjednoczonych.
W tegorocznych obchodach wziął udział król Holandii Willem Alexander jak i prezydent III RP. Bronisław Komorowski. Obydwaj wygłosili wzniosłe przemówienia.
Uroczystości przebiegały w podniosłej atmosferze. Można było spotkać weteranów oraz usłyszeć ich wstrząsające wspomnienia.
Mieszkańcy miasta Driel jak i goście mogli podziwiać wspaniale grupy rekonstrukcyjne, które próbowały przybliżyć dramaturgie tamtych wydarzeń.
Z ramienia Klubu Gazety Polskiej z Essen, wieniec pod pomnikiem I Samodzielnej Brygady Spadochronowej złożyła nasza koleżanka Maria Dziedzic-Koc. Jak co roku, tak i tym razem nie zapomnieliśmy odwiedzić miejsca wiecznego spoczynku pani Cory Baltussen, która z wielkim poświęceniem i odwagą dbała wpierw o polskich spadachroniarzy w czasie wojny, a pózniej przez lata dopominała się oddania sprawiedliwości i szacunku polskim żołnierzom i ich dowódcy gen. Sosabowskiemu.
Na cmentarzu w miejscowości Osterbeek złożyliśmy również kwiaty i zapaliliśmy biało-czerwone znicze na grobach poległych polskich żołnierzy, którzy mieli znaczący wkład w zabezpieczenie wycofania się brytyjskich spadochroniarzy.
Żywy przebieg i późniejszy oddźwięk tych obchodów napawa nas nadzieją, że historia bohaterstwa polskiego orężą na obczyźnie nie rozpłynie się w magmie teraźniejszości.





