PodziemnaArmia III RP |
My, wszyscy jak tu siedzimy, jesteśmy Podziemną Armią, która powraca po to, żeby powiedzieć o tamtych. Żeby pamięć o nich nie zaginęła. Bo mamy dzieci, bo mamy wnuki, bo mamy zobowiązania wobec Polski. Prof. Jan Żaryn, Warszawa 2 marca 2013 |
Od ponad roku Polacy z Klubu Gazety Polskiej w Essen i Polskiej Listy Wyborczej "Polacy w Essen"publikują swoje teksty na łamach POLAKA w NIEMCZECH - periodyku redagowanego i wydawanego przez Związek Polaków w Niemczech spod znaku Rodła.Pismo o blisko stuletniej tradycji, reaktywowane przed kilkoma laty, ukazuje się dzięki czołowym działaczom Związku Annie Wawrzyszko i Józefowi Malinowskiemu.W miesięczniku z 2019 roku...
Klub Gazety Polskiej w Essen informuje i zaprasza na wspólną modlitwę w intencji naszej Ojczyzny. Już od 10 grudnia 2012 roku, w kościele Polskiej Misji Katolickiej w Essen pw. św. Klemensa, odprawiane są Msze święte w intencji Ojczyzny. Pragniemy, by nasza wspólna modlitwa stała się tradycją esseńskiej Polonii – dlatego kolejne Msze Święte w intencji Ojczyzny odbywać się będą każdego 10 dnia miesiąca. Ponieważ we wtorki Msza św. odprawiana jest o godz. 12.00, dlatego też w grudniu...
Słynny piosenkarz zaśpiewał… polską kolędę.
Słuchaczy zamurowało

Mark Forster to znany w Niemczech piosenkarz, zwycięzca m.in. konkursu Piosenki Bundeswizji 2015, który sprzedał ponad półtora miliona płyt. Jego matka pochodzi z Polski, ale on sam nigdy publicznie nie śpiewał w naszym języku. Aż do teraz.
Jego nagranie opublikowała telewizja VOX. Artysta wykonuje ,,Lulajże, Jezuniu”. Jak przyznaje sam piosenkarz, do tej pory nawet jego rodzina rzadko mogła go usłyszeć śpiewającego po polsku.
Oglądający wykonanie Michael Patrick Kelly przyznał, że był ,,totalnie zaskoczony”, a Moses Pelham dzielił się swoim ogromnym wrażeniem, jakie wywarła kolęda: ,,Tyle było w tym miłości, mimo że nie rozumiałem ani słowa”.
Matka Marka Forstera, a właściwie Marka Ćwiertni, pochodzi z Warszawy. Sam artysta twierdzi, że jego marzeniem jest wystąpić w Polsce.
Moja mama rozmawia ze mną po polsku, woła na mnie Marek. Dzięki niej znam trochę polski, ale mówię jak dziecko. To ona zadbała o to, żebym mógł w połowie czuć się Polakiem. Przynajmniej dwa razy w roku odwiedzam Polskę, najczęściej w czasie świąt Bożego Narodzenia albo Wielkiej Nocy. Ale wtedy panuje coś w rodzaju stanu wyjątkowego. Chodzimy z rodziną do kościoła, siedzimy przy stole, dużo jemy
- mówił cytowany przez Deutsche Welle.
- chciałbym pomieszkać w Polsce przez rok albo dwa, żeby zobaczyć, jak wygląda tam prawdziwe życie – dodaje.
Info ze strony:
https://niezlomni.com/niecodzienna-sytuacja-niemieckiej-telewizji-slynny-piosenkarz-zaspiewal-polska-kolede-sluchaczy-zamurowalo-wideo/