PodziemnaArmia III RP |
My, wszyscy jak tu siedzimy, jesteśmy Podziemną Armią, która powraca po to, żeby powiedzieć o tamtych. Żeby pamięć o nich nie zaginęła. Bo mamy dzieci, bo mamy wnuki, bo mamy zobowiązania wobec Polski. Prof. Jan Żaryn, Warszawa 2 marca 2013 |
Historia nie należy do historyków jakby tak wielu to chciało, gdyż nie historycy ją tworzą, lecz dzieje nas samych i naszych przodków. Przez lata zastraszani, upokarzani, dzisiaj często oczerniani jako kremlowska , putinowska agentura pamietają o własnych dziejach, o swoich i innych Polakach losach. Wspomagani przez środowiska patriotyczne Kresowianie wciąż walczą o prawdę, obok rodzin katyńskich, rodziny wołyńskie przez dziesiątki lat przekazywały z pokolenia na pokolenie prawdę o tym co dotkneło nasz naród podczas drugiej wojny światowej.
Coroczny Polski Wieczór w Essen, który w miesiącu lipcu poświęcony jest pamięci ofiar ludobójstwa dokonanego na mieszkańcach Kresów Wschodnich przez OUN UPA rozpoczął się pokazem filmu pt „ Wołyń w pożodze „ Dalsza część spotkania poświęcona została przedstawieniu mało znanej działalniości Komitetu Ziem Wschodnich. Zajmował on się niesieniem pomocy ofiarom zbrodni OUN UPA oraz dokumentowaniem poczynań mniejszości narodowych wobec obywateli RP. Dokumentowano także przebieg okupacji sowieckiej i niemieckiej na ziemiach wschodnich. Członkowie tej organizacji prowadzili dalszą pomoc ofiarom
Hej Władek, przebrała się miarka. Ponieważ należysz do tych, co to lubią publicznie pozować na ludzi prawych, teraz zatroskanych o stan rzekomo zagrożonej w Polsce demokracji i praw obywatelskich, czego jak słucham, to mi się nóż otwiera w kieszeni, opowiedz no - w jaki to sposób po przemianach "okrągłego stołu" - z kierowcy miejskiego autobusu stałeś się właścicielem dużej firmy transportowej? Prawda na ten temat najlepiej charakteryzuje cwaniaczków takich, jak ty. W latach 80. ludzie we Wrocławiu za ciebie się modlili, bo byłeś dla nich ikoną "Solidarności" i ich bohaterem, ale kim ty naprawdę już wtedy byłeś? Bo czy można aż tak skrajnie się zmienić? W to nie wierzę, łatwiej udawać człowieka o dwóch twarzach.
Czytaj więcej: Władysław Frasyniuk - "Solidarnościowy biznesmen" III RP
Autorzy Obywatelskiego Projektu Ustawy z 2013 r.
jednocześnie przedstawiciele
Grupy Roboczej Weteranów Opozycji Antykomunistycznej
Radom 23.05.2016 r.
List otwarty
Szanowni Marszałkowie Sejmu i Senatu.
Według informacji w środkach masowego przekazu, grupa Senatorów wniosła projekt zmian do ustawy o Działaczach Opozycji Antykomunistycznej i Osobach Represjonowanych z Powodów Politycznych. Jednak czytanie tego projektu, jak się dowiedzieliśmy, właśnie zdięto z porządku obrad Senatu i przełożono na 8 czerwca br. Tak, jak twierdziliśmy podczas prac nad samą ustawą, jej treść jest piętnem i hańbą poprzedniej ekipy rządzącej. Niżej podpisani przedstawiciele środowisk represjonowanych, od samego początku zwracaliśmy uwagę na nadmierną ostrożność i brak wdzięczności dla bohaterów tamtych lat w sytuacji, kiedy jednocześnie państwo polskie dziesiątkom tysięcy komunistycznych oprawców nieprzerwanie wypłaca ponad miliard złotych rocznie na sowite emerytury za ich zdradziecką antypolską działalność. Z wielkim bólem i przykrością widzimy, jak nasi oprawcy śmieją się nam w twarz.Obecna propozycja nowelizacji ustawy, choć zwraca uwagę na niektóre bardzo złe jej zapisy i jest krokiem w dobrym kierunku, daleko jednak odbiega od oczekiwań naszych projektów. Dlatego w imieniu środowisk weteranów opozycji antykomunistycznej uprzejmie prosimy o uwzględnienie naszego projektu złożonego w Senacie w 2014 roku i podjęcie z nami współdziałania w celu niezwłocznego przystąpienia do pracy nad zasadniczą zmianą Ustawy z dnia 20 marca 2015 r. (Dz. U. z 2015 r. poz. 693) o Działaczach Opozycji Antykomunistycznej oraz Osobach Represjonowanych z Powodów Politycznych, która obowiązuje od dnia 31.08.2015 r., albowiem ustawa ta w swej obecnej treści nie spełnia oczekiwań i obraża godność ludzi, którzy w walce o wolną Polskę z komunistyczną dyktaturą PRL, poświęcili całe dobro własne i swoich rodzin.
Czytaj więcej: List otwarty w sprawie zasiłków dla byłych opozycjonistów
Na Placu Węglowym, z jednej strony zgromadziło się ok 700 osób, które miały przejść w Trójmiejskim Marszu Równości. Pomimo, że manifestacja została zorganizowana przez Stowarzyszenie na rzecz Osób LGBT Tolerado, to większość uczestników stanowili przedstawiciele KOD. Naprzeciw stanęli uczestnicy legalnej manifestacji zorganizowanej przez Krucjatę Różańcową, Ruch Kontroli Wyborów, Ruch Kontroli Władzy, a także Stowarzyszenie Obóz Radykalno-Narodowy, Związek Strzelecki Katowice, Narodowa Rumia oraz Kibice Motoru Lublin "Motorowcy".
Taka sytuacja nigdy nie powinna zaistnieć i trudno oprzeć się wrażeniu, że została ona specjalnie sprowokowana przez urzędników magistratu gdańskiego. Nadmienić należy, że to Ruch Kontroli Wyborów, Ruch Kontroli Władzy jako pierwszy 30 dni wcześniej o godz. 0:00 zgłosił zgromadzenie w tym miejscu, a Krucjata Różańcowa zrobiła to kilkadziesiąt sekund później. Przedstawiciele obu organizacji żądali od władz Gdańska przekazania informacji o miejscu rozpoczęcia Trójmiejskiego Marszu Równości, ale do rozpoczęcia manifestacji takiej informacji nie otrzymali.
Czytaj więcej: Legalna kontrmanifestacja przeciw Marszowi Równości w Gdańsku, pacyfikowana przez Policję
W ośrodku Polskiej Misji Katolickiej w Niemczech „Concordia” w miejscowości Herdorf – Dermbach (Palatynat) odbył się w dniach 30. kwietnia do 1. maja 2016 r. II Zjazd Środowisk Patriotycznych Europy Zachodniej. Organizatorami tego Zjazdu byli Polacy skupieni wokół Polskiej Listy Wyborczej „Polacy w Essen” jak i ich przedstawicieli w Radzie Integracyjnej miasta Essen (dr Zbigniew J. Kowalik, Dariusz Butyrowski oraz Bożena Wisłocka Piotr Błaszczyk, nasi drodzy ambasadorowie Wioletta i Jarosław Kardela oraz Wojciech Kusy), „Spotkań Akwizgrańskich” (Kazimierz Biskupek) oraz ze strony francuskiej – Klubu Myśli Patriotycznej (Krystyna Cybula) i SPK Koło Paryż (Jerzy Malinowski). Wśród gości z Francji przybyli członkowie Klubu z Paryża (m.in. Danuta Nowakowska, Alina Stefańska, Andrzej Woda, Bogusław Domaszewski i Piotr Stilger).
Wycieczka do Bevergern42-224-52-43 to nie jest numer telefonu, ani żaden tajemny szyfr, tylko spis oznaczeń dróg prowadzących z Essen do Bevergern, dokąd wybraliśmy się w lutowy sobotni poranek. Nieopodal kościoła pw. św. Marii oczekiwał nas kustosz tamtejszego „Heimatmuseum” a tym samym domu rodzinnego prof. Antona Hilckmana, pan Juliusz Pelster.
Po chwili dołączyl do nas dr Klaus Offenberg, prozaik i publicysta prasy lokalnej.
Pan Pelster w ciekawy sposób dzielił się z nami informacjami i osobistymi wspomnieniami o prof. Hilckmanie. Podczas naszego pobytu w muzeum bardzo szybko rozwinęła się pośród obecnych szeroka wymiana zdań na temat głównego bohatera bevegernskiego profesora, jego myśli i dorobku. Hilckmam, profesor uniwersytetu w Moguncji był wielkim przyjacielem i obrońcą Polski i Polaków, Kawalerem Orderu Polonia Restituta nadanego mu przez generała Władysława Andersa oraz członkiem Polskiej Akademii na Uchodźstwie w Londynie.
♦ NIesamowita atmosfera (zobacz jaka była na I Zjeździe>>>)
♦ Przyjaźni i kulturalni uczestnicy
♦ Wybitni prelegenci
♦ Przepiękna, magiczna okolica
♦ Polski, katolicki ośrodek
♦ Wspaniała kuchnia, przygotowywana przez siostry zakonne
♦ Pieśni patriotyczne przy ognisku
Ale nade wszystko rozmowy o i dla Polski.
Jednego jesteśmy pewni - będziesz wśród swoich
PAMIĘTAJ - OSTATNI WEEKEND KWIETNIA - SPOTYKAMY SIĘ W CONCORDII
Jeżeli jeszcze nie zgłosiłeś udziału, to zrób to teraz i napisz na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
Więcej o Zjeździe tutaj>>>
Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych"
Komuniści chcieli, aby pamieć o Niezłomnych zaginęła.
PRZYWRÓĆMY ICH PAMIĘĆ !
Tytuł ten odnosi się wprawdzie do całych naszych Kresów Wschodnich, lecz Wołyń jest czymś wyjątkowym. Wyjątkowym z kilku powodów. Otóż dzisiaj 15.01.2016 roku mija 72 rocznica rozpoczęcia Akcji „Burza”. Realizacja całego planu „Burza” miała początek właśnie na Wołyniu, 15 stycznia 1944 roku. Przystąpiła do niej 27 Wołyńska Dywizja Piechoty Armii Krajowej (27 DP AK) specjalnie utworzona w tym celu. Celem tej akcji była walka militarna z niemieckim okupantem i jednoczesne wskazanie Sowietom, że na terenach Polski w granicach sprzed 1939 gospodarzami są Polacy, uznający władzę Rządu Emigracyjnego. Zgrupowanie to tworzyło 6 tysięcy żołnierzy, Wołyniaków, Kresowian, udział Polaków z Polski centralnej to 20 osób. Oprócz działań wojennych przeciwko Niemcom, dywizja ta walczyła z Ukraińską Powstańczą Armią i często była jedynym ratunkiem dla cywilnej ludności polskiej przed zagładą ze strony UPA. W lipcu 1944 r . Sowieci rozbrajają 27 DP AK, wielu żołnierzy z tej dywizji rozstrzeliwują, resztę wywożą na Syberię lub wcielają do Armii Berlinga. Świadkiem tego jest jeden z dzisiaj