PodziemnaArmia III RP |
My, wszyscy jak tu siedzimy, jesteśmy Podziemną Armią, która powraca po to, żeby powiedzieć o tamtych. Żeby pamięć o nich nie zaginęła. Bo mamy dzieci, bo mamy wnuki, bo mamy zobowiązania wobec Polski. Prof. Jan Żaryn, Warszawa 2 marca 2013 |
Wycieczka do Bevergern42-224-52-43 to nie jest numer telefonu, ani żaden tajemny szyfr, tylko spis oznaczeń dróg prowadzących z Essen do Bevergern, dokąd wybraliśmy się w lutowy sobotni poranek. Nieopodal kościoła pw. św. Marii oczekiwał nas kustosz tamtejszego „Heimatmuseum” a tym samym domu rodzinnego prof. Antona Hilckmana, pan Juliusz Pelster.
Po chwili dołączyl do nas dr Klaus Offenberg, prozaik i publicysta prasy lokalnej.
Pan Pelster w ciekawy sposób dzielił się z nami informacjami i osobistymi wspomnieniami o prof. Hilckmanie. Podczas naszego pobytu w muzeum bardzo szybko rozwinęła się pośród obecnych szeroka wymiana zdań na temat głównego bohatera bevegernskiego profesora, jego myśli i dorobku. Hilckmam, profesor uniwersytetu w Moguncji był wielkim przyjacielem i obrońcą Polski i Polaków, Kawalerem Orderu Polonia Restituta nadanego mu przez generała Władysława Andersa oraz członkiem Polskiej Akademii na Uchodźstwie w Londynie.
Rolą przewodnika górskiego jest prowadzenie podopiecznych po grani. Rolą elity narodu jest wskazywanie drogi prowadzącej ku dobru ogółu, jak i celem myśliciela jest odkrywanie i formulowanie myśli przewodniej wiodącej po szlaku, gdyż „... światło nie po to jest by pod korcem stało...“.
To nie jest zatem żaden przypadek że za sprawą Darka Butyrowskiego dotarliśmy do Bevergern a tym samym do niezwykle ciekawej postaci prof. Antona Hilckmana.
Wojciech Kusy

Anton Hilckman – wychowanek Feliksa Konecznego, tak sam o sobie mówił urodzony 4. marca 1900 w małym miasteczku Bevergern, obecnie części miasta Hörstel w Westfalii, jedyne dziecko Augusta i Antoniny Hilckman. To właśnie swoim rodzicom zawdzięczał wiarę w Boga i wychowanie w wierze katolickiej. Jego dar szybkiego przyswajania sobie języków obcych pozwalał mu na swobodne poruszanie się w interesującej go tematyce dziejów narodów europejskich oraz na pogłębianie wiedzy o kulturze każdej grupy etnicznej. Hilckman opanował około 30 języków, w tym język polski, dzięki któremu poznawał prace Feliksa Konecznego, wybitnego historyka i historiozofa, twórcy teorii cywilizacji. Publikował w wielu europejskich periodykach naukowych i politycznych jak i w gazetach. W 1921 r. uzyskał tytuł doktora nauk politycznych na Uniwersytecie we Fryburgu. Później, w 1936 r. napisał drugą pracę doktorską na Uniwersytecie w Mediolanie na kierunku filozofii dotyczącą nauki o cywilizacjach Feliksa Konecznego (La storiosofia induttiva di Feliks Koneczny, 1936). Anton Hilckman jako zagorzały przeciwnik procesu dominacji Prus nad innymi państwami, w tym także nad państwami niemieckimi, szczegółowo analizował relacje polsko – pruskie a wnioski swe często jeszcze jako student publikował w polskich gazetach, m.i.n w „Gazecie Olsztyńskiej”. Jego poglądy polityczne były zdecydowanie propolskie, a pod wpływem nauki o cywilizacjach Feliksa Konecznego poznawał on historię i kulturę polską. Wielokrotnie podkreślał, że pojednanie polsko – niemieckie jest niezbędnym warunkiem dla pokoju w Europie. Nie mając żadnych polskich korzeni był oddany sprawie polskiej za co zapłacił wysoką cenę. W 1939 r. po krótkim aresztowaniu przez Gestapo w Münster zostaje zwolniony. Drugie aresztowanie nastąpiło w 1940 w Salzburgu po donosie na niego za obronę dobrego imienia Polski.
Pięć lat spędził w niemieckich więzieniach i obozach koncentracyjnych. Cudem przeżył pobyt w ostatnim obozie KZ Langenstein Zwieberge. Konsekwencją prześladowań ze strony niemieckich narodowych socjalistów był trwały uszczerbek na zdrowiu co oznaczało nieustanne choroby i pobyty w szpitalach. Pomimo tego w okresie powojennym oddaje on się wytężonej pracy naukowej a głównym celem jest rozwinięcie i propagowanie nauk o cywilizacjach Feliksa Konecznego. W 1946 r zostaje powołany na stanowisko profesora na Uniwersytecie im. Gutenberga w Moguncji, gdzie założył Instytut Porównawczy Nauki o Cywilizacjach (Instytut für die Vergleichende Kulturwissenschaft).
Feliks Koneczny był postacią współczesną Antonowi Hilckmanowi, znali się też osobiście. Natomiast często w kwestiach historycznych Hilckman odnosił się do zasług Pawła Włodkowica (1370-1435). W swoim opracowaniu literacko-naukowym Ein großer Pole des Mittelalters: Paweł Włodkowic napisanym w 1963 r. podkreślał, że doktryna polityczno - prawna Pawła Włodkowica była największym wkładem Polski do kultury i rozwoju Europy. Za myśli zebrane w dziele pt: „Vom Sinn der Freiheit“ z roku 1959, otrzymuje listowne podziękowanie od właśnie zwolnionego z więzienia Prymasa Polski księdza kardynała Stefana Wyszyńskiego. W pracach swoich Hilckman poświęca dużo miejsca analizie różnic pomiędzy Polską a Niemcami. Polska jest krajem cywilizacji łacińskiej, podczas gdy w Niemczech wpływ Prus doprowadził do dominacji cywilizacji bizantyjskiej. Hilckman podkreśla także różnice pomiędzy katolikami polskimi i niemieckimi. Otóż niemieckim katolikom nigdy nie udało się wytworzyć ideii narodowej, która to w Polsce nadawała i nadaje ton tworzący siłę przetrwania naszego narodu. Unię polsko-litewską stawiał za wzór budowy Wspólnoty Europejskiej, której powstanie wspomagał, jednakże z zaznaczeniem, że ma to być unia wielu narodów, bez dominacji jednego z nich, oraz bez stopienia się w bezkształtną masę społeczną. W celu odkłamywania obrazu Polski zdominowanego przez antypolską propagandę zakłada w 1962 r. stowarzeszenie „Amici Poloniae“ które to niestety po krótkiej swojej działalności z powodu braku zainteresowania przez państwo niemieckie upada.
Koniec lat 60-tych XX wieku w Niemczech to dominacja doktryny Szkoły Frankfurckiej, coraz mniejsze znaczenie mają kwestie kultury i cywilizacji. Anton Hilckman pozostaje jednak nadal wierny swojej myśli przewodniej - Contra torrentum, pod prąd. Z okazji obchodów Millennium Chrztu Polski w 1966 r. wydaje pracę Qu'est-ce que l´
Occident podsumowującą dorobek badawczy Feliksa Konecznego. Rok 2016, w którym to obchodzimy 1050 rocznicę chrztu Polski mógłby być początkiem przywracania pamięci o Antonie Hilckmanie, Niemcu, zacnym przyjacielu Polaków i Polski, mógłby być dużym wkładem do polsko-niemieckiego pojednania.

Dariusz Butyrowski
Dużo więcej zdjęć znajdziesz w fotorelacji zamieszczonej w Naszej Galerii >>>
Komentarze
Wojtek Kusy
Wojciech Kusy
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.