Podziemna

Armia III RP

My, wszyscy jak tu siedzimy, jesteśmy Podziemną Armią, która powraca po to, żeby powiedzieć o tamtych. Żeby pamięć o nich nie zaginęła. Bo mamy dzieci, bo mamy wnuki, bo mamy zobowiązania wobec Polski.
Jesteśmy armią w warunkach III RP. Nie zbrojną, tylko armią uzbrojoną w pamięć historyczną. Tę pamięć przenosimy na młode pokolenia. I to jest ostatni rozkaz...

Prof. Jan Żaryn, Warszawa 2 marca 2013

Bóg

Bóg - Honor - OjczyznaOdniesieniem naszych wszystkich działań jest Pan Bóg, a inspiracje do działania czerpiemy z polskiej tradycji katolickiej i patriotycznej. Gromadzimy się wokół Polskiej Misji Katolickiej w Essen.

Honor

Bóg - Honor - OjczyznaHonor wpisany jest w polską kulturę, której dziedzictwo pielęgnujemy. Dzisiaj honoru patriotycznej części naszego Narodu broni m.in. Gazeta Polska, dlatego tworzymy w Essen Klub Gazety Polskiej.

Ojczyzna

Bóg - Honor - Ojczyzna„Ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek" (C.K. Norwid). Staramy się go wykonywać jak najlepiej potrafimy, tworząc w Niemczech enklawę polskości, a na tych stronach dzieląc się informacjami o naszej działalności oraz wieściami z Polski.



Publikacje

Krucjata Różańcowa za Ojczyznę

Strony Patriotyczne

noan-art

Zaczęło się w Parośli

Rozpoczyna się cykl wydarzeń, w których udział powinny wziąć wszystkie środowiska patriotyczne i niepodległościowe.

W najbliższą sobotę, 9 lutego, we Wschowie na ziemi lubuskiej, o godz. 9  zostaną złożone kwiaty pod pomnikiem Kresowian, wzniesionym przed kilkoma laty w centrum miasta. Godzinę później w kościele pw. św. Stanisława, patrona Polski, odprawiona zostanie msza św. w intencji Polaków i obywateli polskich innych narodowości, pomordowanych przez nacjonalistów ukraińskich. Po nabożeństwie nastąpi otwarcie wystawy. W ten symboliczny sposób na Kresach zachodnich III RP zostaną rozpoczęte ogólnopolskie obchody, upamiętniające 70. rocznicę apogeum ludobójstwa dokonanego na Kresach wschodnich II RP. Obchody te podkreślą ciągłość naszego państwa, które, choć w zmienionych granicach, nadal powinno opierać się na tych samych wartościach. A jedną z nich jest pamięć o ofierze złożonej przez pokolenie naszych rodziców i dziadków.

Kulminacją obchodów będą dni 10 i 11 lipca. Odbędą się wówczas uroczystości centralne w Warszawie oraz lokalne w dziesiątkach innych miejscowości. Jak co roku towarzyszyć im będzie akcja „Zapal Znicz Pamięci”, a poprzedzi je pielgrzymka na Jasną Górę 7 lipca oraz odbywający się w jej ramach XIX Światowy Zjazd Kresowian i ich potomków. Propozycji różnych uroczystości jest wiele, będą więc rozciągnięte na inne miesiące. Wszystko to jest inicjatywą oddolną, inspirowaną przez różne stowarzyszenia, które w tej sprawie, co bardzo cieszy, połączyły swoje siły. Początkowo wydawało się, że z racji swojego urzędu owe działania obywatelskie wesprze prezydent Bronisław Komorowski, ale szybko okazało się, że nic z tego. Widocznie Komorowskiemu nie zależy na wygraniu drugiej kadencji, bo zachowuje całkowitą bierność, zresztą nie tylko w tej kwestii. Może to i lepiej, bo na historii zna się on tak jak na ortografii, co udowodnił swojego czasu, twierdząc, że za Wołyń odpowiedzialni są Sowieci. Ci ostatni mają oczywiście na sumieniu nie mniejsze zbrodnie, ale to stwierdzenie akurat jest taką samą nieprawdą jak twierdzenie, że za Katyń są odpowiedzialni Niemcy, a za Holokaust Żydów – Polacy.

Patronat medialny nad całością objęło Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy, które w oświadczeniu podpisanym przez prezesa, ks. dr. Bolesława Karcza i wszystkich członków zarządu, napisało m.in: „Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy powoła specjalny zespół prasowy, którego zadaniem będzie nie tylko informowanie mediów i społeczeństwa o przygotowaniach do obchodów, lecz również monitorowanie, co w tej sprawie dzieje się w kręgach politycznych, tak po polskiej, jak i po ukraińskiej stronie – informacje na ten temat znajdą się na naszej stronie internetowej oraz w wysyłanych do redakcji poszczególnych mediów notatkach prasowych. Będziemy również przypominali szczegóły tej potwornej zbrodni, nadal stanowiącej niegojącą się ranę w sercach Kresowian i ich potomków”. Jako członek zarządu KSD również będę o tym informował w felietonach i na stronie internetowej.

Dlaczego na początek obchodów wybrano 9 lutego? Otóż w tym dniu, w 1943 r., jedna z sotni UPA, podając się za partyzantów sowieckich, opanowała podstępem polską osadę Parośl w gminie Antonówka, niedaleko miasta Sarny na Wołyniu. Mieszkańców związano sznurami, a następnie w okrutny sposób porąbano siekierami. Zginęło ok. 170 Polaków. Uratowało się tylko kilka osób. Ocalała też rodzina żydowska, ukryta wcześniej przez jednego z polskich gospodarzy. Banderowcy spalili domy, a zrabowane mienie wywieźli. Po drodze zamordowali jeszcze 15 Polaków w Toptach. Mieszkańcy okolicznych osad polskich pochowali ciała ofiar we wspólnej mogile. Znajduje się na niej niewielkie epitafium. Stopniowo miejsce nieodbudowanej osady zajmowały drzewa. Dziś rośnie tu las. Zbrodnię w Parośli uważa się za początek najkrwawszej fazy ludobójstwa dokonanego przez UPA i kolaborantów ukraińskich z SS Galizien. Samo ludobójstwo trwało już od 1939 r. i objęło nie tylko Kresy, ale także Podkarpacie i Lubelszczyznę.

ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

Źródło http://niezalezna.pl/38152-zaczelo-sie-w-parosli

Tekst ukazał się 6 lutego 2013 r. w tygodniku Gazeta Polska

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież