PodziemnaArmia III RP |
My, wszyscy jak tu siedzimy, jesteśmy Podziemną Armią, która powraca po to, żeby powiedzieć o tamtych. Żeby pamięć o nich nie zaginęła. Bo mamy dzieci, bo mamy wnuki, bo mamy zobowiązania wobec Polski. Prof. Jan Żaryn, Warszawa 2 marca 2013 |
W ubiegły weekend na zaproszenie Klubów "Gazety Polskiej" pojechałem samochodem do Niemiec i Holandii. W sobotę 15 września odprawiłem mszę św. w kościele ojców chrystusowców w Essen, w czasie której była zbierana składka na rzecz Fundacji im. Brata Alberta.

Po mszy św. w domu parafialnym ....

... odbyło się moje spotkanie autorskie ....

.... zorganizowane przez tamtejszy, bardzo dobrze działający Klub.

Wspólne zdjęcie z organizatorami.

Po noclegu na plebanii pojechałem w niedzielę rano do kościoła w Amterdamie, w którym duszpasterstwo dla Polaków także prowadzą księżą chrystusowcy.

W przepełnionym po brzegi kościele ...

... koncelebrowałem mszę św. ...

... i glosiłem kazanie o Św. Bracie Albercie i Fundacji.

Po nabożeństwie w holu parafialnym ......

... przez ponad godzinę podpisywałem książki.

Później miałem spotkanie autorskie ....

... zorganizowane przez tamtejszy Klubem, także bardzo prężnie działający. Wieczorem wróciłem do Essen, a w poniedziałek rano pojechałem do Polski.
Nie ma co ukrywać, ale droga była męcząca, bo sam prowadziłem samochód. Do Essen to ponad 1000 km. w jedną strone. Jednak autostrady niemieckie są świetne i - co ważne - bezpłatne. Haracz na bramkach musiałem płacić dopiero w Polsce.
Spotkania były bardzo udane. Kwesta na nich prowadzona przekazana została na rzecz adaptacji Domu im. Dzieci Kresów w Lubinie, który jest filią naszej Fundacji.
Źródło http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=6779